Logo jak sie patrzy! Takie cos z takim czyms My Linki, a co Mydelko
A kuku!
Icha icha
Bla bla
Co sie tak gapisz?!
Soapy

Ubieraj to szalone gówno! T-shirty Frankiego i IGeja!
Podaj swoj e-mail - dostaniesz info o nastepnym stripie.




     
T3 trailer
25/01/2002

Osobiscie czekalem na te zajawke z wielka niecierpliwoscia. Blyszczace logo T3 z pierwszego trailera bylo bardzo ubogie w tresc, ale jednoczesnie wystarczajaco wymowne, aby przypomniec mi, ile frajdy dostarczyly dwie poprzednie czesci.

Gdy po raz pierwszy uslyszalem o zamiarze nakrecenia kontynuacji Terminatora, w mojej chorej glowce zrodzilo sie zasadnicze pytanie: "Jak mozna kontynuowac cos, co juz dawno zostalo definitywnie zakonczone?". Mogloby sie wydawac, iz pan Cameron robiac "dwojke", odpowiednio postaral sie by historia o mechanicznym pakerku _nie_ byla ciagnieta dalej. Jak widac, wyobraznia specow z Hollywood nie zna granic.

Tym, co laczy wszystkie czesci Terminatora jest oczywiscie postac T-800 grana niezlomnie przez wielkiego Arniego. O ile fabule zawsze mozna odpowiednio "nagiac", to naginanie wieku 50-letniego "herosa" nie jest juz takie oczywiste. Uspokoje wszystkich. Wyglad glownego bohatera to ostatnia rzecz, o jaka powinnismy sie martwic. Nic bowiem lepiej nie tuszuje zmarszczek i innych oznak nieublaganie przemijajacego czasu, niz powbijane tu i owdzie kawalki metalu... Jednoczesnie teksty wypowiadane przez naszego nafaszerowanego zelastwem pupilka (ktorych naliczylem az 2 [dwa] ) doskonale swiadcza o tym, ze Arnie nie wyszedl z wprawy :)

Spore emocje moze budzic natomiast obsada pozostalych rol. Najwyrazniej maszyny przyszlosci rozszyfrowaly w koncu podstawe ludzkiej egzystencji, ktora jest oczywiscie poped seksualny. Wysylajac "zlego" cyborga pod postacia kobiety wystawily na ciezka probe nie tylko nasza walecznosc... Jak twierdzi, swym przejetym glosem, narrator, T-X (bo tak wymyslnie nazwano ten morderczy twor) jest szybsza, bardziej inteligentna (o czym swiadczy chyba kolor wlosow) i specjalnie zaprojektowana do walki z organizmami cybernetycznymi. LOL. Arnie, strzez sie ;)


Dodam jeszcze tylko, ze jak na zatwardzialego erotomana przystalo z nadzieja wypatruje sceny przenoszenia owej niewiasty w przeszlosc. Jak zapewne wszyscy pamietaja, ubrania to zbyt wiele jak na nowoczesne machiny czasu. Skoro osmieszylem sie juz w wystarczajacym stopniu, wracamy do samego trailera.

Ogolnie rzecz biorac, sceny nie powalaja, ale czego mozna sie spodziewac na pol roku przed premiera filmu? To bylo pytanie retoryczne, ale wam odpowiem: niczego. Odrobina demolki i popisow akrobatycznych, kilka fajerwerkow, nic specjalnego.

Oczywiscie nie moglo zabraknac charakterystycznego motywu, znanego doskonale ze sciezek dzwiekowych poprzednich czesci. Szczerze mowiac, poza sparafrazowanym tekstem T-800 "She'll be back" to rytmiczne dudnienie, przecinane metalicznymi brzdeknieciami jest chyba najbardziej klimatycznym elementem tego trailera.

Po kilkudziesietnym obejrzeniu tych paru scen stwierdzam, ze nic i nikt nie zastapi skrzywionej psychicznie Sary Connor, z ktora tak gleboko sie identyfikowalem i ktorej obsesje dodawaly pikanterii poprzedniej czesci. Pozostaje tylko miec nadzieje, ze to co szykuje nam pan rezyser zrekompensuje choc w polowie te absencje, tudziez nieobecnosc.

Bedac wiernym swojej przekornosci, napisze teraz to, co powinno znalezc sie na samym poczatku. Drugiego lipca 2003 swiatlo dzienne ujrzy kolejna, dlugo oczekiwana czesc Terminatora o glupkowato-tajemniczym podtytule: Rise of the Machines. Oczekiwania na to niewatpliwie wielkie wydarzenie swiatowej kinematografii oslodzi wam recenzja trailera. Jak sama nazwa wskazuje, jego przekaz glownie sprowadza sie do tego, ze film, ktory macie obecnie w dupie, juz za pol roku ogladniecie w kinie.

So-bitch

wroc na glowna