Zaznacz stronę

Wroom, wroom!

Rush nie wywalił mi uszczelki pod głowicą (slang swag!), ale zdecydowanie umilił wieczór. Być może poczułem nawet delikatne skroplenie w kroczu. Czemu warto obejrzeć ten film?

Zalety:

  • niewyeksploatowana tematyka
  • wartka narracja
  • równowaga wątków sportowych i osobistych, w ogóle równowaga wszystkiego
  • ironia
  • dobre zdjęcia, w tym dynamiczne wyścigi
  • sexy-beef między głównymi bohaterami

Wady: nie dostrzegłem (a byłem czeźwy)

Dla kogo ten film? Zasadniczo: dla wszystkich, którzy lubią dobre kino rozrywkowe. Z niewiastami włącznie. Testowano na kobiecie. Może nie podobać się mentalnym lesbom, które gardzą każdą formą rywalizacji.

Rush
  • Facebook
  • Twitter

Niki Lauda i James Hunt na wyjebce

Na koniec tej wnikliwej recenzji wyjaśnijmy sobie jedno: nie jestem fanem Formuły 1 (2 i 3 też) i koło wafla lata mi realizm motoryzacyjny i historyczny. To kino akcji, a nie TVN Turbo, czy Discovery Channel. Natomiast chętnie przeczytam o wpadkach tego typu w komentarzach, od tych co znają sie lepiej, dłużej, mocniej. No i w ogóle chętnie poczytam Wasze opinie o tym filmie.

Tytuł oryginalny: Rush
Tytuł polaczkowy: Wyścig (nawet trafili w tematykę)
Na pierwszym planie: Chris Hemsworth (następca RIP Paula Walkera?), Daniel Brühl
Na drugim planie: who gives a fuck?
Wydano w roku: 2013

Share This