![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
|
||||
|
|
|
Elseworlds - Batman vs. Lobo
Tytulem wstepu.Elseworlds to seria komiksow pod flaga DC Comics, ktorej glowne przeslanie mozna zawrzec w krotkim zdaniu "co by bylo gdyby...?" Znani bohaterowie zostaja przeniesieni z ich typowego otoczenia do innego miejsca, czesto tez do innego czasu. I tak, przykladowo, symbol komiksu amerykanskiego - Superman (nota bene postac najczesciej chyba eksploatowana przez Elseworlds) - trafia na Ziemie w czasach sredniowiecza. Lub tez, zamiast reporterem, zostaje biznesmenem i korzysta ze swych nadludzkich mocy z checi jeszcze wiekszego zysku. Ogolnie rzecz biorac Elseworlds to dosc powazna pozycja, momentami ciezka, ponadto dla Czytelnika, ktory juz liznal nieco swiata DC, gdyz w innym przypadku efektu zupelnie brak. Wiadomo, sa ludzie, ktorzy z powaznego tematu robia kabaret. Nasi politycy dla przykladu. Jesli chodzi o Elseworlds... Na pewno nie obce jest Wam nazwisko Grant, albo Bisley (prawda?!). Dokonali oni dziela niebywalego - nie dosc, ze popelnili karykature dosc powaznej serii DC, to jeszcze ukazali w krzywym zwierciadle zywot najmroczniejszego z mrocznych, symbolu stoicyzmu i powagi - Batmana. Przeciwnikiem jego jest nie kto inny, jak najslawniejszy lowca nagrod galaktyki, pozbawiona skrupulow, niepowstrzymana maszyna do zabijania - Lobo. A Gotham nigdy nie bedzie juz takie samo... O co poszlo? Joker i Scarface rywalizuja o miano bossa swiata przestepczego w Gotham. Ten pierwszy ma ostatnio pecha, bowiem trafil na Batmana, ktory 'odprowadzil go' z powrotem do Arkham Asylum, w stanie lekko wskazujacym (na pobicie rzecz jasna). Jego pech osiagnal rozmiary Titanica, kiedy okazalo sie, ze Lobo ma na niego kontrakt. Jokerowi udaje sie wykupic (za jedyne $10.000.000) ostatnie zyczenie - chce by Lobo wpierw zdyskredytowal i upodlil Batmana, a potem go wykonczyl. I tak oto Lobo przywdziewa maske i peleryne nietoperza. Wkrotce Gotham ogarnia chaos i mrok... Zaczynaja sie zakrety. Sprawy personalne, ze tak sie wyraze, zostaly przewrocone glowa w dol. James Gordon jest lokajem Batmana, Pennyworth komisarzem, Supermanem zas to Jimmy Olsen. Ten ostatni jest tylko wspomniany, ale to wystarczy za opinie artystow (kto pamieta Jimmiego Olsena ten wie jaka to za obelga). Okazuje sie tez, ze Bruce Wayne (tak, Batman) mial brata... Jak cie rysuja tak cie widza... czy jakos tak podobnie.
O specyficznym rysunku Bisleya mozna by pisac dlugo i obszernie (encyklopedia PWN sie chowa). Mozna go scharakteryzowac slowem "Kontrast" (przez duze K). Na kadrze sasiaduja ze soba postacie bedace zlepkiem paru kresek i skomplikowane, kolorowe wizerunki, swietnie nadajace sie na plakat. Podobnie rzecz ma sie z kolorystyka - obok dwukolorowego kadru jest inny, wrecz cukierkowo barwny. Anatomia jest sprawa przewaznie drugorzedna, gdy jednak trzeba blizej ukazac rozerwane truchlo jakiegos chlystka, rysunek zyskuje precyzje niemalze chirurgiczna. Calosc przedstawiona jest z dynamizmem i odpowiednim klimatem Gotham (akcja komiksu rozgrywa sie w godzinach nocnych) i dodatkowo opakowana czarnym humorem, jak zreszta wiekszosc komiksow z Lobo.DC a sprawa polska. Rzadko sie zdarza, zeby oryginalny, prowokacyjny, zachodni komiks ukazal sie na naszej ziemi polskiej. A kiedy juz sie nawet uda, jakosc wydania jest raczej marna (ostatnio, przyznaje, jest tendencja zwyzkowa). Tak tez bylo z Batman vs. Lobo. Z zasadzie okladka jest najladniejsza czescia polskiego wydania - ladna, lakierowana z pelnymi barwami. A w srodku - niemalze papier toaletowy, plus wyblakle kolory. Widnieje logo Elseworlds, ale w srodku brakuje jakiegokolwiek wprowadzenia. Tlumaczenie miejscami kuleje, ale do tego mozna sie przyzwyczaic (nawet trzeba niestety). Epilog. Batman vs. Lobo to najlepszy moim zdaniem tytul z serii Elseworlds, przede wszystkim dzieki swojej 'innosci' i ogromnej dawce humoru. Jest tez wsrod moich osobistych faworytow jesli chodzi o serie Lobo - zawsze, gdy rysuje Bisley jest to uczta dla oczu. Szczerze polecam, chociazby nasze polskie wydanie. Ma juz co prawda ponad poltora roku, ale warto sie za nim rozejrzec dla na prawde niecodziennej uczty estetycznej. I tym optymistycznym akcentem nie zegnam sie, gdyz taki mam zwyczaj, dobranoc. - Miagi |